Najbardziej wyczekiwany rozgrywający w historii futbolu uniwersyteckiego rozpoczyna grę w sobotę. Presja nie może być większa.


Arch Manning stanie się centrum uniwersum futbolu akademickiego w sobotę w południe, kiedy poprowadzi numer 1 Teksasu do Columbus, aby zagrać z broniącym tytułu mistrza kraju Ohio State, który jest na 3. miejscu. W pewnym sensie Manning jest najbardziej futurystycznym kandydatem na rozgrywającego, jaki kiedykolwiek się pojawił. Jest sensacją Instagrama i TikToka od początku swojej kariery w liceum w Luizjanie, gdzie zmierzył się z konkurencją, która nie była na jego poziomie i zniszczył ją. W czasach, gdy sportowcy akademiccy otrzymują duże czeki, Manning jest jednym z niewielu, którzy mają ogromną wartość komercyjną niezależnie od pieniędzy, jakie otrzymuje za uprawianie swojego sportu. Jest dobrze opłacanym sprzedawcą dla Ubera, Red Bulla i Raising Cane's , między innymi.
Istnienie Manninga z pokolenia Z przyprawia recenzentów o ślinotok. Będzie grał w drużynie Teksasu przez rok, może dwa, a potem zostanie jednym z pierwszych wyborów w drafcie NFL. Bratanek Peytona i Eliego oraz wnuk Archiego, praktycznie urodził się, by grać na pozycji rozgrywającego. Ojciec Manninga, Cooper, nie był rozgrywającym, ale jak na rodzica, były skrzydłowy i brat dwóch zwycięzców Super Bowl, nie był złym kandydatem dla swojego syna.
Jako celebryta i jeden z najbardziej rozreklamowanych zawodników uniwersyteckich w historii – prawdopodobnie najbardziej rozreklamowany, choć można by się spierać – Arch Manning zajmuje pozycję liminalną. Jest rozgrywającym chwili, znanym nazwiskiem, które jak mało kto potrafi wykorzystać zmiany w sporcie. Ale dla mnie najbardziej uderzające w Manningu nie jest to, że stosuje nowy podręcznik dla gwiazdy futbolu amerykańskiego. Chodzi o to, że stosuje się do już ustalonego. Jak dotąd, zarządzał swoją karierą mniej jak współczesny pięciogwiazdkowy rozgrywający, a bardziej jak każdy inny elitarny kandydat na rozgrywającego 20 lat temu, zanim wiatr ekonomiczny się zmienił i zmiótł stary porządek w sporcie. Jak dotąd, jego kariera toczy się raczej w 2005 roku niż w 2025 roku.
Zabawne, że to Manning tak zarządza swoją karierą. Dwadzieścia jeden lat temu Manningowie przeprowadzili najbardziej bezczelną, samolubną grę siłową w historii draftu. Eli, pochodzący z Ole Miss, był najlepszym kandydatem w drafcie 2004 roku, w którym San Diego Chargers mieli pierwszy wybór. Eli nie chciał grać dla Chargers, a jego obóz wywierał presję na San Diego, aby go nie draftowali. Większość ludzi uważa, że Archie, patriarcha rodziny, działał jako marionetkarz. Archie zaprzeczył, jakoby zorganizował ten ruch , ale w każdym razie sztuczka Manninga zadziałała. Chargers wybrali Eliego w drafcie, ale szybko wymienili go do New York Giants za Philipa Riversa, a obaj rozgrywający odnieśli sukcesy w karierach na przeciwległych wybrzeżach.
NFL nie stała się bardziej gościnna dla młodych, obiecujących zawodników, którzy chcą wytyczyć własną drogę. Wręcz przeciwnie, liga zawodowa poszła w innym kierunku, wywalczając później w negocjacjach zbiorowych stawkę płac dla debiutantów i ograniczając ich wpływ na drużyny. Jednak futbol akademicki stał się o wiele bardziej podobny do świata, który Manningowie mieli nadzieję zbudować dla Eliego, wchodząc do NFL. Zawodnicy college'u mogli oczywiście zawsze wybierać uczelnie, ale seria orzeczeń sądowych i kampanii politycznych w ciągu ostatnich kilku dekad stopniowo przyznawała zawodnikom coraz więcej praw. Każdy zawodnik musi być nie tylko rekrutowany, ale i ponownie rekrutowany, raz po raz, aby pozostać w swojej drużynie. Pięciogwiazdkowy rozgrywający siedzi na ławce rezerwowych przez rok bez gry? Może go nie być. Siedzi dwa lata? Prawdopodobnie go nie ma. A może dłużej? Nie ma szans, żeby się kręcił. Niektórym się to podoba, że tak to teraz działa, a niektórym nie, ale to przejściowa rzeczywistość futbolu akademickiego w połowie lat dwudziestych XXI wieku.
Innymi słowy, nigdy nie było bardziej korzystnego momentu na awans dla kogoś takiego jak Arch Manning. 21-latek mógł nie tylko osobiście wybrać swoją pierwszą uczelnię, jak to zawsze robi każdy rekrut z numerem jeden, ale prawdopodobnie mógł uzyskać gwarancję od ponad 100 uczelni, że zacznie jako pełnoprawny pierwszoroczniak i wpłaci dowolną kwotę na czek z uniwersyteckiego funduszu NIL. Gdyby cokolwiek z tego go nie satysfakcjonowało, mógłby zmienić uczelnię i otrzymać upragniony pakiet. Kariera Manninga jednak nie tak się potoczyła. To jego trzeci rok w Teksasie.
Arch ma jeszcze jedną zaletę: jest Manningiem. Jako członek rodziny z pokolenia na pokolenie, nie musiał grać w grę nazwiska, wizerunku i podobieństwa, tak jak robi to większość zawodników. Nie ma co do tego wątpliwości – grał . Ale podczas gdy większość zawodników otrzymuje wynagrodzenie za samą grę w futbol amerykański, Manning jest wystarczająco sławny, by zdobyć mnóstwo legalnych umów sponsorskich, a nie dlatego, że potrzebuje pieniędzy. Świat umów NIL jest niewiarygodnie nieprzejrzysty i może to być po prostu narracja, którą rodzina Manningów forsowała w mediach , ale Arch wydaje się powoli działać, aby uzyskać dolary NIL po przybyciu do Teksasu jako pierwszoroczniak w 2023 roku. (Powolne działanie ma też swoje zalety. Manning był jedynym znanym zawodnikiem, który ogłosił, że nie pojawi się w grze wideo o futbolu akademickim od EA Sports w 2024 roku. Później dostał większą umowę , aby wziąć w niej udział).
Te luksusy pozwoliły Manningowi pozwolić, by czysto futbolowe względy kierowały jego rodzącą się karierą. Poświęcił się Teksasowi, ponieważ lubił ten klub i jego trenera, Steve'a Sarkisiana. To miało sens: Sarkisian jest sprawdzonym twórcą ofensywnych talentów, a atak Teksasu opiera się na koncepcjach podań, które przypominają te, które Manning będzie stosował w NFL. Teksas jest niezwykle bogaty, o czym z radością powiedzą fani Horns, ale wiele innych programów mogło (i zrobiło) stworzyć spektakularny rzut dla Manninga. Jednak kiedy Manning był pomijany jako prawdziwy pierwszoroczniak, krążyły jedynie najdrobniejsze plotki o transferze. Tak samo było w zeszłym roku, gdy siedział za często przeciętnym starterem, Quinnem Ewersem. Teraz Manning powinien być w pełni umięśniony, a Longhorns wrzucą go na najgorętszy grill, jaki można sobie wyobrazić, gdy zmierzą się z Buckeyes w ten weekend.
Manning przejmuje rolę pierwszego rozgrywającego w historycznych okolicznościach. Może to być zaskakujące, ale Teksas nigdy nie był drużyną numer 1 w przedsezonie. Mecz z numerem 3, Ohio State, jest, biorąc pod uwagę ranking, najważniejszym meczem pierwszego tygodnia w historii sportu. Rzadko się zdarza, żeby debiutujący rozgrywający prowadził drużynę numer 1 w pierwszym meczu sezonu. W tym stuleciu zdarzyło się to tylko w Alabamie, gdzie dynastia Nicka Sabana jest wyjątkiem potwierdzającym regułę.
Teraz nadejdzie najciekawsza część: sprawdzenie, czy Manning jest rzeczywiście dobry. Nie chcę jednak przesadzać: jest dobry. Nie rozpalił świata swoimi występami w roli relievera i w roli rezerwowego w zeszłym roku, ale Manning jest tak fizycznie i psychicznie przygotowany do tej pozycji, że sugerowanie, że nie będzie przynajmniej bardzo dobrym rozgrywającym uniwersyteckim z szansą na długą karierę w NFL, byłoby czystą bzdurą. Jego zdolność do skanowania pola i kontrola nad ciałem to już świetne cechy, a do tego gra w optymalnych warunkach, aby mieć przełomowy sezon. Teksas zawsze ma jednych z najlepszych skrzydłowych w futbolu akademickim. Linia ofensywna Longhorns powinna dać Manningowi mnóstwo czasu. Pozostaje mu tylko wykorzystać swoją przewagę.